Dom
W domu Państwa Protmannów panowała religijna atmosfera. Wieczorami z całą rodziną klękali przed obrazem Najświętszej Maryi Panny i Dzieciątkiem Jezus i odmawiali różaniec. Tak było codziennie. Pragnęli zawierzyć Bogu całą swoją rodzinę, dom, smutki , radości, pracę. W każdą niedzielę wybierali się wspólnie do Kościoła na Mszę Świętą. W kamienicy znajdował się pokoik na piętrze należący do Państwa Protmannów. Mieszkała tam dziewczynka. Pokój był długi i wąski, z oknami wychodzącymi na całą okolicę , a w tym także na piękny ratusz. W pokoju nie było urodziwie. Stało tam tylko łóżko, biurko oraz skrzynia , w której znajdowały się piękne falbaniaste sukienki dziewczynki. Na biurku znajdowała się figurka Matki Bożej a przed nią kwiatki polne z ogrodu, które jak widać było , były wymieniane regularnie przez mieszkankę tego pokoju. Dziewczynka odziedziczyła imię po swojej mamie, nazywała się Regina. Była to spokojna, a zarazem piękna osoba. Miała szesnaście lat. Lubiła tańce , zabawy i śpiew. Kuzyneczka Pani Kucharki miała na imię Zosia. Regina postanowiła zaprosić ją do swojego pokoju. Wiedziała , że nie ma lekkiego życia. Próbowała ją w jakiś sposób pocieszyć. Gdy Zosia weszła do pokoju, jej wzrok zatrzymał się na figurce Matki Bożej. Wzrok Zosi powędrował dalej. W kolejny zachwyt wprowadziło ją leżące na stole Pismo Święte. Regina nigdy dotąd nie rozmawiała z dziewczynką, która nie umiała by czytać, gdyż ona i jej koleżanki miały swoich nauczycieli. Coraz bardziej zaczęła przyglądać się Zosi. Zauważyła u niej nieco za małą sukienkę, a jej wstążka na włosach była już stara i wyblaknięta. Zosia była bardzo blada. Regina postanowiła nauczyć młodą Zosię czytać i wieczorem pomodlić się w zdrowie jej mamy. Również postanowiła ją zabrać na bal do wujka. Oddała jej swoją najlepszą sukienkę. I tak oto wyruszyły w drogę. Po drodze zwracały uwagę przechodniów. Regina cieszyła księżym poważaniem. Każdy chciał z nią zatańczyć, a ona nawet nie miała czasu z nikim porozmawiać. Wszyscy znakomicie się bawili prawie do rana. Dziewczynki wróciły do domu i położyły się spać. Po dwóch miesiącach mama Zosi wyzdrowiała, a Regina i Zosia zostały przyjaciółkami.