Nowość
Nowość to określenie stosowane do wielu spraw, nowością, jest jakiś produkt, nowa nabyta umiejętność, każdy może poczuć nowość.Siostry podchodzą do demona. Prue pyta czy Piper może odmrozić tylko głowę. Ona mówi, że warto spróbować i robi to, co siostra poleciła. Demon nie wie, co się z nim dzieje. Siostrom bardzo to się podoba. Demon grozi siostrom. Piper odmraża go i niszczy tym samym zegar. Prue zaczyna go torturować. Pyta, kim jest, a on odpowiada, ze jest tropicielem. Pyta gdzie jest Baltazar. On mówi, że nie chce jej atakować, jeśli ona nie zaatakuje jego. Mogą współpracować i razem odnaleźć Baltazara. Mówi, ze chce z nimi współpracować. Phoebe idzie do gabinetu Cole. Zakrada się, a na krześle siedzi pewien mężczyzna. Mówi, że jest z FBI. Pyta ją o imię. Ona mówi, że ma na imię Phoebe i jej nazwisko to Halliwell. Mężczyzna nie potrafi odpowiedzieć na pytania Phoebe, która pyta gdzie jest Cole. Mężczyzna pyta czy wie gdzie jest jej chłopak. Phoebe dowiaduje się, że Cole nie pracował od kilku miesięcy nad żadną sprawą. Mężczyzna mówi, że dziewczyna pewnie się zastanawia, co mogło go spotkać. Phoebe jest smutno, że Cole ją okłamał i nie mówił prawdy. Plan jest niezbędny do wszystkich większych przedsięwzięć. Każdy plan ma swoje niedociągnięcia, jakieś wady, ale jest i można go zmienić.Phoebe mówi, że rozumie to. Prue mówi, że Phoebe też nie lubiła żadnego z jej chłopaków ni od razu czuje się lepiej. O wiele lepiej. W tej chwili przychodzi Piper. Prue przeprasza i mówi, ze decyzja należy do Phoebe. Prue mówi, że Phoebe pójdzie na zajęcia, a one wypowiedzą zaklęcie i unicestwią Baltazara. Phoebe bierze wywar. Mówi, że nie chce więcej sekretów i żeby siostry przestały szeptać, bo Cole ma przed nią tajemnice i nie chce więcej. Cole nie może już wytrzymać. Ściąga płaszcz i ogląda swoją ranę, która jest zła. Zmienia się na chwilę w Baltazara żeby zrobić sobie opatrunek. Idzie pewien bezdomny, który zakłada płaszcz Cole. Piper i Prue mówią, ze narobią niezłego bałaganu. Piper i Prue wypowiadają zaklęcie i ktoś się pojawia, ale jedynie jest to tropiciel, który nie jest Baltazarem. Tropiciel mówi, że są głupie. Piper zamraża tropiciela, który leci na zegar, bo przed chwilą Prue go odrzuciła do tyłu. Piper mówi, ze to antyk i nie mogą sobie pozwolić na kolejną naprawę. Piper zamraża demona.
Holandia to przykład kraju, który ciągle nie potrafi do końca poradzić z problemem nieznośnych kibiców. Podobnie jak w Anglii wszystko zaczęło się w latach siedemdziesiątych. Sytuacja ma miejsce do dzisiaj z falami mniejszej bądź większej agresji , zależy to też od tego kto z kim gra. Chuliganizm w Holandii tyczy się dużych miast ,w małych miejscowościach i miasteczkach chuligani nie mają racji bytu ze względu na to , że tam wszyscy się znają i ich złapanie jest łatwiejsze. Holandia wprowadziła wiele bardzo popularnych środków zapobiegających temu zjawisko, jednak na znaczne efekty przyjdzie jeszcze poczekać, choć i tak już jest lepiej. Chuligani holenderscy co najgorsza rozrabiają również zagranicą przy okazji różnych rozgrywek międzynarodowych. Nawet gdy gra reprezentacja Holandii to służby porządkowe danego kraju muszą być przygotowane na najgorsze sytuacje by zapobiec regularnej bitwie i móc złapać prowodyrów i uczestników zajść. Ostatnia taka sytuacja miała miejsce we Francji w roku 2006 roku w mieście Nancy. Wszystko zaczęło się w latach siedemdziesiątych , powstawały wtedy tzw. ” ekipy” , które sympatyzowały ze swoimi ukochanymi klubami. Rząd w Wielkiej Brytanii wtedy tak naprawdę nie zdawał sobie sprawy z problem , ignorując go. Uważano , że angielska federacja piłkarska powinna dać sobie rady z tym problemem. I nadeszły słynne lata osiemdziesiąte, kiedy nastąpiła eskalacja zjawiska ,które przybrało najgorszy możliwy odcień. Co tydzień , tysiące mężczyzn stawało do walki z ekipą drużyny przeciwnika. Niektórzy przyczyny zjawiska upatrywali w zawieszeniu służby wojskowej. Angielskie drużyny po tragedii na stadionie Heysel w roku 1985 gdzie zginęło trzydziestu dziewięciu fanów Juventusu Turyn. Kolejna miała miejsce na stadionie Hillsborough, gdzie śmierć poniosło wielu fanów. Wcześniej na St. Andrews w Birmingham zawaliła się ściana na czternastoletniego chłopaka w wyniku bitwy kibiców. Bitwy miały miejsce niemalże co tydzień Te wszystkie wydarzenia doprowadziły do uchwalenie kar np. długich lat w wiezieniu chuliganów jak również do modernizacji stadionów oraz monitoringu na stadionach. Stadiony są teraz bezpieczniejsze.