Moi przyjaciele
Poznałaś wielu przyjaciół, mogłaś rozmawiać do woli z ludźmi, których nigdy nie widziałaś i których nigdy nie zobaczysz. Po pewnym czasie odkryłaś zaskakującą prawdę. Nie tylko Ty jesteś samotna, takich jak ty w sieci sa miliony, tworzą małe społeczeństwo, mała grupę osób, których przeraza świat zewnętrzny, którzy się boją stawić mu czoło, których zżerają dwaj wrogowie: nieśmiałość i samotność. W końcu bez skrępowania mogłaś rozmawiać o każdym niemal problemie, nie zostałaś wyśmiana, ale zrozumiana i dano Ci radę. W końcu poczułaś, ze komuś zależy na twoim dobru i tym, co czujesz, o czym marzysz. Twoi przyjaciele i jednorazowi rozmówcy byli Ci bliżsi niż ludzie, których znasz od lat. Nikt nigdy nie był ci tak bardzo bliski jak oni. To tu dopiero poczułaś szczęście i zainteresowanie, poczułaś to, czego nigdy tak naprawdę nie miałaś: ze możesz być wartościowym człowiekiem. Nie wiesz, kim sa twoi rozmówcy, nie wiesz jak mają na imię, co robią, skąd pochodzą. Łączy was wirtualne zrozumienie, posiadanie tych samych marzeń i samotność w sieci. Czujesz tęsknotę za tym światem w każdym momencie, gdy nie ma Cie przy monitorze komputera. Wracasz, jak co dzień do domu, do pustego mieszkania, do Twojej samotności. Otulasz się w ciemność i opuszczenie. Po raz kolejny. Dzień mija za dniem, miesiąc po miesiącu, rok za rokiem. Świat się zmienia, przyroda się zmienia, nie zmienia się tylko twoja samotność, która pojawia się, co dzień, kiedy wracasz z pracy, jak stała i dobra przyjaciółka towarzyszy ci całe dnie, ty nie chcesz jednak jej przyjaźni. Dom jest twoim wrogiem, ni e lubisz spędzać wieczorów w towarzystwie postaci telewizji, bohaterów książek czy Twojego kota. Nie chcesz, żeby tak wyglądało Twoje życie, chcesz to zmieniać, ale nie wiesz jak, jak to zakończyć, jak zacząć w końcu cieszyć się każdym dniem, który tymczasem ucieka ci jak woda przez palce. Samotnie spędzone noce niejednokrotnie okraszałaś gorzkimi Łazami, twoje marzenia nie były zbyt wymagające, widziałaś w nich siebie uśmiechniętą i radosną, taką jak nigdy. Tak bardzo chciałaś, aby twoje Zycie mogło w końcu tak wyglądać. Dałabyś wszystko, co najcenniejsze, żeby, choć przez chwile poczuć to, co inni maja, na co dzień, zaufanie i miłość. Dni płyną dalej, samotność ni mija, boisz się cokolwiek zrobić. Dlaczego?
Każdy człowiek codziennie rozmawia z różnorodnymi ludźmi, czy to z rodziną, współpracownikami, sąsiadami, czy też zupełnie z obcymi ludźmi. Tematy rozmów również są bardzo szerokie. Mogą być sprawy radosne, trudne, smutne, błahe i poważne. W czasie owych odbytych rozmów zdajemy sobie sprawę, o czym rozmawialiśmy i jak zakończyła się nasza rozmowa. Mimo to zawsze pozostają niedomówienia. Często nie zdajemy sobie sprawy, jakie wykonaliśmy gesty, jaka była nasza mimika, ton głosu, czy mówiliśmy szybko, czy wolno. Zadać sobie można też pytanie czy to my upodobniliśmy się do naszego rozmówcy, czy może on starał się naśladować nas. Rzadko zdajemy sobie sprawę z gestów i mimiki, jakie wykonujemy w kontaktach międzyludzkich. Mimo to mają one ogromny wpływ zarówno na nas samych, jak i na odbiorcę, naszych słów. Często decydują o tym jak jesteśmy postrzegani w otoczeniu. Czy jesteśmy uważani za osoby prawdomówne, czy fałszywe. Gdy uświadomimy sobie rolę gestów i mimiki staniemy się sympatyczniejsi i bardziej wiarygodni. Nad pewnymi procesami nie mamy świadomej kontroli i to właśnie te procesy powodują, że można sprawdzić prawdomówność rozmówcy. Niektóre rejony są swoistymi komunikatorami odkrywającymi prawdziwe intencje. Są to między innymi mięśnie wokół oczu, marszczenie ich przy prawdziwym uśmiechu, kąciki ust, które wskazują na czystość intencji, części brwi znajdujące się najbliżej nosa, zmiany koloru twarzy, źrenice oka, oraz potliwość skóry. Zarządzane są one przez antonimiczny układ nerwowy, nad którym nie mamy kontroli, lub też mamy ją niezwykle rzadko. Nieliczni ludzie są w stanie kontrolować trzy pierwsze grupy mięsni. Większość umiejętności tej nie posiada, co pozwala nam dostrzec potencjalne kłamstwo. Podstawowym problemem w rozróżnianiu prawdy od fałszu jest to, że zazwyczaj nie zwracamy uwagi na owe elementy. Jeśli natomiast skupiamy się na obserwacji twarzy osoby mówiącej, przestajemy słuchać sensu jej wypowiedzi. Podobna prawda dotyczy też kłamców. Jeśli skupiają się oni na własnej mimice, zapominają słów i gubią sens.