Ciekawostki
Skalne umocnienia Luksemburga pełniły funkcje schronu podczas drugiej wojny światowej. Wiąże się z nimi pewna legenda. Dotyczy ona pięknej Meluzyny, żony założyciela Luksemburgu, hrabiego Zygfryda. W kontrakcie ślubnym żona zażyczyła sobie zapisu, aby jeden dzień z ich małżeństwa był wolny od obowiązków względem męża. Zygfryd nie protestował i przystał na jeden dzień wolnego dla swojej żony. Nie mógł również jej śledzić ani wypytywać dokąd idzie. Niepisaną tradycją stało się, że Meluzyna wymykała się z pałacu w każdą pierwszą środę miesiąca i znikła w podziemiach Kazamaty. Zawsze wracała w czwartek rano, wypoczęta i rześka. W końcu hrabia nie wytrzymał i postanowił sprawdzić co się w tym czasie dzieje z jego żoną. Zszedł do podziemi i okazało się, że żona pluska się w wannie razem z syreną. Ryba szybko zorientowała się, że jest obserwowana, bystro wskoczyła do rzeki i już nigdy nie spotkała się z piękną Meluzyną. Co jakiś czas są tacy, którzy twierdzą, że widzieli w wodach Alzetty rybią postać. Niemcy uwielbiają psy. A zwłaszcza owczarki. Niemiecki pies musi być posłuszny i lojalny wobec swojego właściciela. Jeśli obrazisz psa to, jakbyś obraził jego właściciela. W odwecie można usłyszeć niezbyt miłe słowa o swojej matce czy samym sobie. Kultura jazdy w Niemczech jest podobna do kultury rosyjskiej. Dotyczy to zwłaszcza pieszych. Przechodzień nie może czuć się bezpiecznie nawet na chodniku. A kiedy już zostanie potrącony przez auto, to na próżno czekać na słowo przepraszam, albo na jakiekolwiek współczucie ze strony kierowcy. Wręcz przeciwnie, może zostać skarcony przez prowadzącego, że wszedł pod koła maszyny. Niezależnie od poziomu kłótni Niemcy obrażają się mówiąc do siebie pan, pani. Wtedy nikt nie zarzuci, że jest się chamem. W przypadku gdy Niemiec ściska rękę bardzo mocno i nie chce szybko puścić, to oznacza to jego sympatie. Brudny samochód na niemieckim parkingu zawsze należy do cudzoziemca. Zachodni sąsiedzi bardzo dbają o czystość aut. Niemcy wychodzą z założenia, że każde auto mówi o jego właścicielu. Ten się bardziej liczy i ma uważanie u innych, kto ma droższe i nowsze auto.