Wzrok

9Nasz wzrok pracuje znacznie wolniej, niż u muchy.Wykorzystuje się to w kinach, wyświetlając filmy 24 klatek na sekundę. Nasze oko łączy klatki i w ten sposób otrzymujemy iluzję ruchu. Podobnie, jak u ludzi, także i u pająków występuje zwolniona percepcja. Podobnie jak my reagują na obraz filmowy. Tak naprawdę muchy nie mają zdolności widzenia multiobrazowego. Ich wzrok jest Malo precyzyjny, ale ich oczy reagują tak szybko, że potrafią dostrzec pojedyncza klatkę. Mimo widzenia poklatkowego, mucha zawsze dojrzy istotny dla niej ruch. Refleks muchy jest dziesięciokrotnie szybszy od naszego. Możliwość szybkiego postrzegania i dobry refleks jest bardzo ważny dla małych, bezbronnych owadów. Pająki, posiadające wolniejszą percepcję, by złapać muchę, muszą zastawić pułapkę. Latający drapieżnicy, żywiący się owadami również musza wykazać się refleksem i wzmożoną percepcją. Również i sokół musi być szybki, zwłaszcza, jeżeli poluje na ważkę. W czasie ucieczki szybki refleks to podstawa przeżycia, jednak nie zawsze się to udaje. Gdyby było inaczej, wiele gatunków wyginęłoby już dawno z głodu. Nasz organizm utrzymuje stalą temperaturę ciała.Z tego to powodu nasze postrzeganie czasu nie ulega zbytnim zmianom. W sytuacjach stresowych adrenalina może spowolnić zegar, znajdujący się w naszym mózgu, sprawiając wrażenie, jakby czas stanął w miejscu. Wysoki poziom adrenaliny u serwera zaburza jego percepcję czasu, ale spotkanie z rekinem mogłoby zniekształcić ją do granic możliwości. Żarłaczowi białemu w polowaniu pomaga przede wszystkim dobrze rozwinięty wzrok; jego oczy doskonale widzą w półmroku. W głębinach wód łatwo o pomyłkę i aby im zapobiec, rekin musi zachować dobry wzrok nawet w niskich temperaturach. Rozwiązuje ten problem, przetaczając ciepło do mięśni, okalających oczy. Pomaga to rekinom dostrzec ofiarę. Rezultat posiadania takich możliwości najlepiej widoczny jest w czasie ataku tego zwierzęcia. Na szczęście, dla serwerów, rekiny są dość wybrednymi konsumentami, gustując raczej w pospolicie występującej zwierzynie. Żarłacz biały atakuje ludzi sporadycznie, ale nie przepuści nadarzającej się okazji, dlatego znacznie bezpieczniej jest strzec się go. Wysokie temperatury wywierają wpływ na percepcję również innych drapieżników.Podobnie, jak żółwie, zimnokrwiste są także krokodyle. Ich odruchy i wzrok różnią się w zależności od temperatury. Gdy temperatura ciała krokodyla jest niska, dzikie zwierzęta nie mają się czego bać. Krokodyl, podobnie, jak żółw będzie postrzegał szybki ruch, jako rozmazaną plamę. Związki chemiczne, obecne w jego narządach wzroku mają podobny problem z przetwarzaniem obrazu. Wylegujące się na słońcu krokodyle przyspieszają reakcję związków chemicznych w organizmie. Gdy ich prędkość jest już odpowiednio wysoka obraz ofiary staje się również wyraźny. Krótki jest również czas reakcji, dostosowany do ciepłokrwistej ofiary. Wzrok tych zwierząt najlepiej rejestruje szybkie, gwałtowne ruchy, natomiast z łatwością może być oszukany, gdy ruch jest wolny. Ostateczne uderzenie jest tak naprawdę walką o czas reakcji. Żarłacz biały także należy do zimnokrwistych drapieżników, a jego ciepłokrwiste ofiary żyją w zimnych wodach, stanowiąc dla niego niebywale wyzwanie. U fok zimna woda nie ma wpływu ani na wzrok, ani na ich odruchy, to samo tyczy się ludzi.

Marcin Prokop

28Marcin Prokop to polski dziennikarz muzyczny, publicysta oraz prezenter telewizyjny. Urodził się czternastego lipca w tysiąc dziewięćset siedemdziesiątym siódmym roku. Ukończył studia finansowe w Warszawie, a wcześniej był absolwentem Czwartego Liceum Ogólnokształcącego imienia Adama Mickiewicza, w tym samym mieście. Wcześniej był mało znany z tego względu, że udzielał się tylko muzycznie jako dziennikarz – był redaktorem naczelnym upadłej wersji „Machiny”, potem pracował jako prezenter MTV. I tam pasował najbardziej. Kiedy jednak nadażyła się okazja, wyskoczył na głęboką wodę, a właściwie wrzucił go do niej jego kolega – Kuba Wojewódzki. Kiedy nastąpiła trzecia edycja „Idola”, Wojewódzki zrezygnował z udziału w niej, ale miał za zadanie znaleźć następcę. No i, jak się okazało, znalazł całkiem przypadkowo – kiedy Prokop zadzwonił do niego z prośbą o kilka rad, zaczęli sobie dogryzać. To spodobało się Kubie na tyle, że zaproponował mu udział w nadchodzącej edycji. Potem poszło już z górki – „Mam Talent!”, programy w TVN Moto tylko utwardziły jego grunt. Pełne imię to Wojciech Daniel Cejrowski. Urodził się w Elblągu w tysiąc dziewięćset sześćdziesiątym czwartym roku, dwudziestego siódmego czerwca. Jest polskim dziennikarzem, satyrykiem, publikuje w różnych pismach, zajmuje się fotografią, bierze udział w różnych programach, sam prowadzi kilka z nich, a przede wszystkim jest zapalonym podróżnikiem, który nie cofa się przed niczym. W telewizji polskiej znany jest ze swojego przewrotowego wizerunku – jest bardzo wierzącym katolikiem, pełen ksenofobicznych przekonań, nietolerancyjnym, skrajnie prawicowym i nie kryje się z tym. Z drugiej strony jest bardzo inteligentny, zna się na argumentowaniu swoich racji i zawsze ma coś ostatniego do powiedzenia. Wyjdaje się dodatkowo nie zniszczalny z tego powodu, że podróżując po terenach Ameryki Południowej natrafiał na przeróżne zagrożenia w dżunglii, a także te tworzone bezpośrednio przez ludzi. Zawsze wychodził z nich w jednym kawałku. Napisał dwie książki o swoich przeżyciach w buszu, które stały się bestsellerami Empiku. Prawidzwa postać, warto ją poznać. Zygmunt Chajzer urodził się w Poznaniu, pierwszego maja w tysiąc dziewięćset pięćdziesiątym czwartym roku. Jest jednym z najbardziej popularnych, rozpoznawalnych postaci tego kraju, był dziennikarzem, prezenterem radiowym i telewizyjnym. Kiedy trafił do telewizji, wszystko się u niego zmieniło, zajął się tą pracą na dobre – od tej pory zresztą nie miał absolutnie problemu z zatrudnieniem. Ukończył Ósme Liceum Ogólnokształcące imienia Władysława Czwartego w Warszawie. Dostał się na Uniwersytet Warszawski, gdzie bez problemów ukończył wydział nauk politycznych i dziennikarstwa. Wcześniej był mniej znanym prezenterem, ale prowadził nawet parę wydań głównych wiadomości w Telewizji Polskiej, jednak kiedy zaatakowała go choroba, musiał odstąpić miejsca swoim kolegom. Jednak zaraz potem pojawił się inny program emitowany w telewizji Polsat, który został okrzyknięty „zemstą Chajzera” z tego względu, że jego oglądalność biła na łeb główne wydanie wiadomości. Program nazywał się „Idź na całość” i był jednym z najbardziej dochodowych polskich programów telewizyjnych w historii. Teraz pracuje w programie „Moment prawdy”, gdzie rodziny publicznie piorą swoje brudy.

Chciwość

13Grzech, którym jest chciwość jest bardzo znienawidzony i nietolerowany, gdy występuje on u ludzi. Wiadomo, że ludzie, którzy są chciwy, nie dzielą się niczym. Tak jakby się bali czegoś. Sami nie skorzystają z tego, co mają, a także nikomu innemu nie dadzą. Chodzi tylko o gromadzenie, aby mieć tą świadomość posiadania. Oczywiście jak mówi przysłowie „jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie”, tak samo jest w życiu codziennym. Jeśli od siebie się nic nie daje, tak i samemu od nikogo się nie otrzyma. Zazwyczaj chciwcy, nie mają przyjaciół, bo nikt nie chce się przyjaźnić z takim człowiekiem. Chciwość niekiedy może doprowadzić do tragedii, czasem rodzinnej, osobistej, bądź też jakiejkolwiek innej. A przecież nic nie wolno robić na siłę i należy dzielić się z innymi. Ludzie od najdawniejszym czasów wiedzą, że to, co da się od siebie, to wróci do nich ze zdwojoną siłą. Więc każdy napewno wolałby, żeby to było coś dobrego, niż samo zło. Dlatego Kościół o tym naucza, i z pewnością to jest problem społeczeństwa. Dlatego dobrze jest, że ten temat jest poruszany, choć efekty są różne i nie zawsze widać jakąkolwiek poprawę. Dlatego jest to jeden z głównych grzechów, co jest słuszne. Najgorsze, co może istnieć – gniew. Nie bez powodu został uznany i zamieszczony na liście grzechów głównych. Z pewnością zasłużył na to miano w stu procentach. To wszystko przez to, że każde spięcie, kłótnia, tragedia ma w sobie ten nieodłączny element, którym jest gniew. To on potęguje wszystko i sprawia, iż każda zwada, a nawet zwykły spór przekształca się w coś gorszego. To przez niego ludzie nie potrafią zapomnieć winy, nie chcą wybaczyć, a tym samym pogłębia się kłopot. Często to doprowadza do sytuacji, z których nie ma wyjścia. Może to być przyczyną cierpienia, żalu i wielu innych przykrości. Jednak gniew jest tak zakorzeniony w człowieku, że na każdym kroku daje o sobie znać i nie pozwala o sobie znać. Przez to ludzie zapominają, kim tak naprawdę są, co jest w życiu najważniejsze oraz to, co powinni stawiać sobie na pierwszym miejscu – czyli to, na czym im zależy, bądź też, na kim. Bo nieraz się zdarza, że to gniew jest powodem, dla którego rozpadają się szczęśliwe związki. Jednak ta cecha jest zapisana od początku historii człowieczeństwa, a przecież bez niego byłoby o wiele lepiej i nie trzeba byłoby się martwić o to, co przyniesie jutro.

Czwarty

7W przyrodzie można napotkać na ukryte zakrzywienia czasu.Ślimaki żyją w czasoprzestrzeni, gdzie okresy krótsze, niż ćwierć sekundy są dla nich zbyt krótkie, by je zauważyć. W świecie ślimaków czas odmierzają minuty. Ptaki są w stanie dostrzec krótsze momenty. Dla gołębia ta sama chwila mija wolniej, niż dla nas. Jeszcze szybszą percepcją czasu cieszy się mucha. Czas w jej świecie płynie jeszcze wolniej. Chociaż różne zwierzęta posiadają różną percepcję czasu, to w momencie wybuchu czas płynie tak samo. Reakcja gołębi jest wystarczająco szybka, by uciec przed lecącymi odłamkami. Mucha jeszcze szybciej reaguje na zaistniałą sytuację, jednak ślimaki są zbyt powolne, by dostrzec eksplozję. Dla nich nic się nie wydarzyło. Mechaniczne zegary pomagają nam kontrolować codzienny cykl słońca, ale wewnątrz nas i każdego żywego organizmu znajduje się zegar biologiczny, pełniący dokładnie tę samą funkcję. Ta sama sekunda może być postrzegana w różny sposób. Oko muchy reaguje tak szybko, że sekunda trwa 10 razy dłużej. Postrzeganie świata w zwolnionym tempie przypisane jest gatunkom, prowadzącym szybki tryb życia. W świecie zwierząt, tak odruchy, jak i czas postrzegany zależy od trybu życia danego osobnika.Cały sekret tkwi w częstotliwości uderzeń serca. Serce kolibra uderza 1200 razy na minutę, a jego skrzydła poruszają się tak szybko, że stają się dla nas niemal niewidoczne. Sąsiadem kolibra jest stworzenie, jakby z drugiego końca tej skali. Nie ulega wątpliwości, że leniwiec zasłużył na swoje imię. 80% czasu swojego życia spędza śpiąc. Zrównując wielkością kolibra z samolotem myśliwskim okazałoby się, że w ciągu dnia ptak ten zużywa więcej paliwa. Leniwcowi zaś strawienie posiłku zajmuje cały miesiąc. By dorównać kolibrom, musielibyśmy spożywać 45 kg cukru dziennie. Gdybyśmy spalali energię tak szybko, jak ten ptak, nasze duże ciała nie byłyby w stanie uwalniać tyle ciepła, a krew osiągnęłaby czterokrotną temperaturę wrzenia. Ale nawet kolibry muszą czasami zwolnić tempo. Wraz ze zmianą pogody, zaczynają się problemy. Potrzeby energetyczne kolibra nie mogą już być zaspokajane. By przetrwać w zaistniałych warunkach, bierze przykład z leniwca. Obniża swój metabolizm do momentu, gdy serce zaczyna bić 25 razy wolniej.